Siatki na stare elewacje
Siatka zabezpieczająca stare elewacje budynków – na wymiar, prosto od producenta
Na starej kamienicy, gdzie tynk odchodzi płatami przy każdym mocniejszym podmuchu, a nad chodnikiem wisi gzyms, którego nikt nie remontował od lat – to jest moment na siatkę zabezpieczającą elewację. Rozpina się ją na ścianie jak przesłonę i trzyma to, co się od niej odrywa: odpadający tynk, luźne kawałki cegły, odpryski gzymsu czy sztukaterii. Zamiast lecieć wprost na przechodnia, na samochód albo na wejście do klatki, kawałek zostaje po stronie siatki.
Robimy tę siatkę na wymiar. Podajesz długość i wysokość odcinka ściany, a my produkujemy dokładnie pod ten fragment elewacji – prosto z produkcji, bez pośredników. Nie dostajes do docinania na rusztowaniu, tylko gotowy kawałek pod ten jeden bok budynku.
Gdzie ta siatka realnie pracuje na elewacji
Zakłada się ją wszędzie tam, gdzie stara ściana zaczyna się sypać, a remontu jeszcze nie ma – albo dopiero się szykuje. Najczęściej trafia na takie miejsca:
- Kamienice z odpadającym tynkiem – cała ściana frontowa albo szczytowa, z której odchodzą płaty starej zaprawy nad chodnik i wejście.
- Gzymsy, opaski i sztukateria – wystające elementy, które kruszą się na krawędziach i zrzucają odpryski w dół.
- Ceglane ściany bez tynku – gdzie spoina się wykrusza, a pojedyncze cegły i narożniki robią się luźne.
- Balkony i loggie w starym budynku – spody płyt i obrzeża, z których lecą odpryski betonu.
- Ściany szczytowe od strony ulicy i parkingu – tam, gdzie spadający kawałek trafi w samochód albo w przechodnia.
- Budynek czekający na remont elewacji – zabezpieczenie na miesiące, zanim wejdzie ekipa z rusztowaniem i nowym tynkiem.
Za każdym razem chodzi o jedno – rozpiąć barierę, która łapie to, co się odrywa od starej ściany, i nie puszcza tego na to, co jest pod spodem.
Polipropylen na lata na dworze
Elewacja stoi na zewnątrz przez okrągły rok, więc siatka musi to znieść i nie skruszeć po jednym sezonie. Materiał dobieramy pod miejsce:
- Polipropylen – nasz podstawowy wybór na ścianę zewnętrzną. Znosi lata na dworze bez kruszenia i pękania, więc rozpinasz siatkę raz i wisi, dopóki nie wejdzie remont. To materiał na front kamienicy, gzyms czy ścianę szczytową.
- Polietylen bezwęzłowy – kiedy elewacja jest częścią hali albo obiektu przemysłowego i zależy Ci na gładkim splocie bez zgrubień na węzłach. Lżejszy i równy, dobrze napina się na dużych, jednolitych płaszczyznach.
Jeśli nie masz pewności, co wybrać – napisz, jaki to budynek i jak długo siatka ma wisieć. Dobierzemy materiał do ściany, zamiast kazać Ci zgadywać.
Jak dobrać oczko do tego, co spada z elewacji
Wielkość oczka decyduje, co siatka zatrzyma. Im mniejszy odstęp między sznurkami, tym drobniejszy odprysk się nie przeciśnie. Mamy pełny zakres i dobieramy go pod to, co realnie odpada z danej ściany:
- Oczko ok. 1–2 cm – gdy z elewacji lecą drobne okruchy tynku i małe odpryski; przez tak gęstą siatkę trudno się czemukolwiek przecisnąć.
- Oczko ok. 3–4,5 cm – uniwersalny środek na typową starą ścianę, gdzie odchodzą kawałki tynku i mniejsze fragmenty gzymsu.
- Oczko ok. 6–8 cm – do dużych powierzchni, gdzie zależy Ci głównie na zatrzymaniu większych brył, a siatka ma być lekka i mocno przewiewna, żeby nie łapać wiatru jak żagiel.
Zasada jest prosta – ustal najdrobniejszy kawałek, który ma się nie przedostać, i pod niego dobierz oczko. Zawsze możesz do nas napisać, a podpowiemy rozmiar pod konkretną ścianę.
Sznurek 2–5 mm – ile siatka udźwignie
O wytrzymałości decyduje grubość sznurka, z którego siatka jest spleciona. Dobieramy ją do obciążenia, jakie ściana realnie na siatkę zrzuci – od naporu wiatru na dużej rozpiętej powierzchni po ciężar płata tynku, który się o nią oprze.
- Sznurek 2–3 mm – do lżejszych zabezpieczeń, mniejszych fragmentów ściany i przesłon, gdzie siatka głównie grodzi drobne odpryski.
- Sznurek 4–5 mm – kiedy siatka wisi na dużej wysokości, na całym boku budynku, i ma przyjąć większy napór wiatru oraz cięższe kawałki opierające się o nią.
Grubszy sznurek to większa siła na rozerwanie i dłuższa praca na napiętej krawędzi. Przy wysokiej, trudno dostępnej elewacji warto wziąć mocniejszy wariant, żeby nie wracać tam po sezonie.
Kolor pod elewację i obszycie krawędzi
Kolor dobierasz pod ścianę – tak, żeby siatka zlała się z elewacją albo była dobrze widoczna dla ekipy i przechodniów. Do wyboru mamy między innymi:
- Czerń i grafit – najmniej rzucają się w oczy na ciemnych i szarych tynkach oraz ceglanych ścianach.
- Biel – pod jasne tynki i jaśniejsze kamienice.
- Zieleń – gdy budynek sąsiaduje z zielenią albo chcesz stonować przesłonę.
Obszycie krawędzi to standard. Wzmocniony brzeg dokładamy tam, gdzie siatka będzie napinana i szarpana przez wiatr – obszyta krawędź nie strzępi się i pewniej trzyma w punktach mocowania. Na dużej, wystawionej na wiatr ścianie robi realną różnicę; przy niewielkim, osłoniętym odcinku nie zawsze jest potrzebna.
Na wymiar – jak składamy zamówienie
Nie sprzedajemy gotowych rozmiarów z półki, bo żadne dwie elewacje nie są takie same. W konfiguratorze podajesz długość i wysokość odcinka ściany, a my produkujemy siatkę dokładnie pod ten fragment – prosto z produkcji. Dzięki temu nie zostaje Ci zapas do zwijania ani brakujący kawałek, który trzeba łączyć na rusztowaniu.
Do zamówienia składasz kilka decyzji, które omówiliśmy wyżej:
- Wymiary – długość i wysokość zabezpieczanego odcinka elewacji.
- Materiał – polipropylen na ścianę zewnętrzną, polietylen bezwęzłowy do hal.
- Oczko – od ok. 1 cm do ok. 8 cm, pod najdrobniejszy odprysk do zatrzymania.
- Sznurek – 2–5 mm, pod napór wiatru i ciężar spadających kawałków.
- Kolor i obszycie – pod wygląd ściany i siłę wiatru na danej wysokości.
Jeśli któreś pole Cię zatrzyma, napisz z wymiarami i opisem budynku – dobierzemy resztę za Ciebie.
Czym napiąć siatkę na ścianie
Siatka trzyma tylko tyle, na ile pewnie ją napniesz. Do tego mamy zestaw montażowy jako element w standardzie – domyślnie ustawiony na 'Nie', więc bierzesz go świadomie, gdy nie masz własnego osprzętu. Też robimy go na wymiar do Twojego zamówienia. W skład wchodzą:
- Linka 4 mm w powłoce z PCV – do naciągnięcia siatki po obwodzie odcinka.
- Śruby rzymskie – do napięcia i regulacji, żeby siatka nie luzowała się z czasem.
- Karabińczyki ocynkowane – do wpinania krawędzi.
- Zaciski – do pewnego spięcia linki.
Zestaw nie zawiera kołków – rodzaj kotwienia zależy od tego, w czym osadzasz punkty na starej ścianie, więc ten dobór zostawiamy Tobie. Sam montaż jest prosty: napinasz linkę po brzegu, wpinasz siatkę i regulujesz napięcie śrubami. Jeśli masz już linki i osprzęt, zostawiasz opcję na 'Nie' i bierzesz samą siatkę.
Czego ta siatka nie zrobi
Warto od razu wiedzieć, gdzie są granice. Siatka ma oczka – jej rolą jest łapać i grodzić to, co odpada od ściany, a nie zastępować remont elewacji.
- Nie naprawia tynku ani nie skleja luźnych cegieł – to zabezpieczenie na czas, aż wejdzie ekipa, a nie remont sam w sobie.
- Nie jest przesłoną wodoszczelną – deszcz przez oczka przechodzi, i dobrze, bo woda nie zbiera się na powierzchni i siatka nie pracuje jak żagiel.
- Nie dajemy gwarancji bezpieczeństwa – siatka wyraźnie zmniejsza szansę, że spadający kawałek trafi w chodnik albo w człowieka, ale to wciąż zabezpieczenie, które trzeba dobrać i napiąć z głową.
W zamian dostajesz dokładnie to, po co się ją rozpina: mocną, przewiewną barierę na wymiar, która łapie odpadający tynk i luźne kawałki ze starej elewacji, trzyma je po swojej stronie i wytrzymuje lata na zewnątrz bez kruszenia. Podaj wymiary ściany, a wyprodukujemy siatkę prosto z produkcji, dobraną oczkiem i sznurkiem pod to, co realnie z tej elewacji spada.
Siatki na stare elewacje